Historia, architektura i tajemnice: Grzęda Mirowska: Zamki w Mirowie i Bobolicach
Trudno o bardziej filmowy krajobraz na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej niż Grzęda Mirowska. Pomiędzy dwiema wsiami – Mirowem i Bobolicami – ciągnie się otwarty, bezleśny grzbiet z białych wapieni jurajskich. Na jego zachodnim krańcu wyrastają surowe mury i wieża dawnego zamku rycerskiego w Mirowie, a na wschodnim – odbudowany zamek królewski Kazimierza Wielkiego w Bobolicach.
Według legendy oba zamki należały do dwóch braci – Mira i Bobola – którzy wykopali pod skalną grzędą podziemny korytarz, by ukryć w nim wspólny skarbiec. Dziś przejście grzbietem skalnym między obiema warowniami o zachodzie słońca to jedno z obowiązkowych doświadczeń każdego odkrywcy Jury.
W położonej w środkowej części Grzędy Mirowskiej Jaskini Stajnia archeolodzy odnaleźli zęby człowieka neandertalskiego liczące ponad 50 000 lat – były to pierwsze szczątki neandertalczyka znalezione na terenie Polski!
Stań w połowie Grzędy Mirowskiej koło skały Turnia Kukuczki – obracając aparat na zachód masz w kadrze Mirów pod słońce, a na wschód oświetlone ciepłym blaskiem Bobolice.