Historia, architektura i tajemnice: Zamek w Koziegłowach — zapomniana twierdza rycerskiego rodu Lisów
Wyobraź sobie podmokłe, bagniste łąki w dolinie rzeczki Sarni Stok, przez które przed wiekami biegła usypana rękami poddanych, długa na 125 metrów grobla. Na jej końcu, pośród wilgotnych oparów i szumu trzcin, wznosiła się imponująca kamienna bryła. Pod koniec XIV stulecia Mściwoj z Kwiliny lub kasztelan sądecki Krystyn z Koziegłów herbu Lis wznieśli tu warownię, która miała zabezpieczać newralgiczne pogranicze z księstwami śląskimi. Zbudowana z miejscowego kamienia na planie regularnego prostokąta o wymiarach 50 na 25 metrów, otoczona podwójną linią wałów i fosą, stanowiła bastion nie do zdobycia z marszu.
O strategicznym znaczeniu zamku świadczą kroniki Jana Długosza, który odnotował go w 1409 roku, gdy król Władysław Jagiełło przysłał tu oddział do wsparcia obrony pogranicza. Sam monarcha zawitał w gościnne progi Krystyna w 1426 roku, zapewne doceniając surową dyscyplinę miejsca. Zamek przez dziesięciolecia musiał mierzyć się z najazdami śląskich książąt i grasujących po lasach zbrojnych watah. Nawet gdy w XVI wieku przeszedł w ręce biskupów krakowskich i z wolna zaczął tracić swój blask rezydencjonalny, wciąż potrafił pokazać pazur — w 1655 roku zacięcie bronił się tu przed nacierającymi Szwedami starosta Stanisław Kawecki.
Najbardziej niszczycielski cios zadały warowni nie oblężnicze armaty, lecz urzędnicza bezduszność epoki zaborów. W 1865 roku władze carskie wydały bezwzględny nakaz rozebrania historycznych murów, przeznaczając uzyskany kamień na podbudowę drogi do sąsiedniego Gniazdowa. Wydawało się, że pamięć o zamku utonęła w trawach i zapomnieniu, a jedynym śladem pozostały zagłębienia dawnych fos i wyorane gdzieniegdzie fragmenty wapienia.
Współczesne badania archeologiczne przyniosły jednak sensacyjne wieści: rozbiórka w XIX wieku sięgnęła wyłącznie poziomu gruntu, a pod darnią przetrwały potężne, nienaruszone partie fundamentów i relikty wieży bramnej. Dziś, spacerując dawną groblą, staje się świadkiem nowego rozdziału w historii Koziegłów. Rozpoczynająca się rekonstrukcja murów, palisady i drewnianego mostu sprawia, że ta zapomniana jurajska rubież powraca na krajoznawczą mapę Polski w spektakularnym stylu.
Czy wiesz, że w 1472 roku właściciel zamku, Jan Koziegłowski, nałożył na okolicznych mieszczan specyficzną powinność obronną? Zimą musieli oni regularnie obrąbywać lód w zamkowych fosach, aby napastnicy nie mogli zaskoczyć załogi, przechodząc po zamarzniętej tafli wody.
Zjawiskowe ujęcia uzyskasz o wschodzie lub zachodzie słońca, gdy niskie, ciepłe światło rysuje wyraźne cienie na dawnych wałach ziemnych i reliktach wieży. Użyj obiektywu szerokokątnego (16–24 mm) na niskiej perspektywie, aby wyeksponować kamienne relikty fundamentów na tle doliny rzeczki. Jeśli dysponujesz dronem, zrób zdjęcie prostopadle z góry (top-down) — dopiero z powietrza widać precyzyjny, geometryczny układ prostokątnej twierdzy i otaczającej ją fosy.