Historia, architektura i tajemnice: Latarnia Morska w Świnoujściu — najwyższa ceglana latarnia świata (68 m)
Wznosząca się na prawym brzegu Świny, w świnoujskiej dzielnicy Warszów (na wyspie Wolin), Latarnia Morska w Świnoujściu to prawdziwy kolos w świecie architektury nautycznej. Licząca niemal 68 metrów wysokości budowla dzierży tytuł najwyższej latarni morskiej na polskim wybrzeżu i nad całym Bałtykiem, a zarazem najwyższej na świecie tradycyjnej latarni zbudowanej z cegły. Zanim powstała obecna wieża, już od 1805 roku na główce falochronu rozpalano prowizoryczne lustrzane światło, jednak gwałtowny rozwój portu w Świnoujściu wymagał znaku nawigacyjnego widocznego z kilkudziesięciu kilometrów. Budowę monumentu według projektu mistrza budowlanego królewskiej administracji pruskiej rozpoczęto w 1854 roku, a pierwsze światło rozbłysło na szczycie 1 grudnia 1857 roku.
Najbardziej niezwykły rozdział w dziejach świnoujskiej latarni rozegrał się na przełomie XIX i XX wieku. Pierwotnie wieża miała kształt smukłego ośmiokąta z żółtej licowanej cegły, jednak po niespełna półwieczu mroźne bałtyckie wichury i słona wilgoć zaczęły gwałtownie kruszyć jej narożniki, grożąc katastrofą budowlaną. W latach 1902–1903 przeprowadzono bezprecedensową operację inżynieryjną na wysokości ponad 60 metrów: zespół murarzy centymetr po centymetrze skuwał od góry zewnętrzny ośmiokątny płaszcz i jednocześnie obmurowywał rdzeń wieży nową, okrągłą konstrukcją z twardej cegły klinkierowej. Przez cały czas trwania tych karkołomnych prac latarnia ani na jedną noc nie przerwała nadawania sygnału dla statków!
W maju 1945 roku, podczas wycofywania się wojsk niemieckich, wydano rozkaz wysadzenia wieży, jednak ówczesny niemiecki latarnik zignorował polecenie, ratując zabytek przed zagładą. Dziś cały kompleks składa się z potężnej, lekko zwężającej się ku górze ceglanej kolumny oraz dwóch dwukondygnacyjnych budynków dawnych mieszkań latarników i radiolatarni. Pokonanie dokładnie 308 krętych schodów na górny taras pod aparatem Fresnela I klasy (o zasięgu aż 25 mil morskich, czyli ponad 46 km!) nagradza jednym z najbardziej spektakularnych widoków na całym polskim wybrzeżu.
Pierwotnie wieża z 1857 roku miała przekrój ośmiokątny, jednak sztormowe wiatry i mróz zaczęły rozsadzać jej ceglane krawędzie. W latach 1902–1903 dokonano niezwykłego wyczynu budowlanego: na wysokości 65 metrów murarze „obierali” wieżę ze starego ośmiokątnego płaszcza i od razu murowali nowy, okrągły korpus z cegły klinkierowej — a wszystko to bez wygaszania światła nawigacyjnego ani na jedną noc!
Aby uchwycić w kadrze całą 68-metrową sylwetkę latarni bez nienaturalnego skrótu perspektywicznego, najlepiej fotografować ją z zachodniego brzegu Świny (z okolic nabrzeża Władysława IV, falochronu ze Stawą Młyny lub z pokładu promu) tuż po zachodzie słońca, gdy ceglana wieża odcina się od granatowego nieba, a w kopule zapala się potężny reflektor.