Historia, architektura i tajemnice: Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach — podziemny spływ łodziami (UNESCO)
Zejście krętymi, metalowymi schodami 30 metrów w głąb szybu Sylwester w zabytkowym Parku Repeckim otwiera wrota do zupełnie innego świata. Panuje tu lodowaty chłód, wilgoć i kojący szmer płynącej wody. Sztolnia Czarnego Pstrąga to 600-metrowy fragment potężnej Głębokiej Sztolni Fryderyk (Tiefer Friedrich-Stollen), drążonej z tytanicznym trudem w latach 1821–1834.
Przez 13 lat tarnogórscy gwarkowie z mozołem kruszyli twardy dolomit kruszconośny za pomocą pyrlika, żelazka i czarnego prochu. Ich celem było stworzenie 4,5-kilometrowego podziemnego kanału grawitacyjnego, który odprowadzałby zalewające wyrobiska wody z królewskiej kopalni srebra i ołowiu prosto do doliny rzeki Dramy. Dokonali tego z precyzją co do centymetra — bez użycia maszyn parowych, wyłącznie siłą ludzkich mięśni.
W 1957 roku ten unikatowy odcinek między szybami Ewa i Sylwester przekształcono w podziemną trasę turystyczną. Turyści wsiadają do 12-osobowych łodzi, a przewodnik — stojąc na rufie — bezszelestnie popycha łódź, zapierając się dłońmi o ociosy skalne i stropy.
Podczas rejsu łodzie mijają zabytkowe portale, ociosy wykute w litej skale i partie z ceglanymi obudowami. Woda w sztolni jest tak przejrzysta, że widać żwirowe dno. Pływają w niej pstrągi potokowe, które w ciemności i blasku lamp wydają się smoliście czarne — stąd wzięła się malownicza nazwa tego miejsca.
Pstrągi żyjące w sztolni nie są odrębnym gatunkiem — to zwykłe pstrągi potokowe z rzeki Dramy. W podziemnych, ciemnych wodach o stałej temperaturze 8–10°C ich skóra wytwarza specyficzny pigment adaptacyjny, przez co w blasku górniczych lamp wydają się niemal idealnie czarne.
W podziemiach panuje mrok — do fotografowania w łodzi niezbędny jest jasny obiektyw (f/1.4–f/2.8) i wysokie ISO (3200–6400). Najbardziej klimatyczne ujęcia powstają z przedniej ławki z widokiem na przewodnika odpychającego się od ścian sztolni oraz przy zabytkowych portalach w szybach Ewa i Sylwester. Na powierzchni warto sfotografować zabytkowe nadszybia pośród bukowego Parku Repeckiego.