Historia, architektura i tajemnice: Wąwóz Homole — baśniowy kanion Małych Pienin i księgi zaklęte w skale
Wkraczając w głąb Wąwozu Homole w Jaworkach, zaledwie w kilka chwil przenosimy się do zupełnie innego świata. Dźwięki cywilizacji cichną natychmiast, ustępując miejsca kojącemu szumowi potoku Kamionka, a przestrzeń gwałtownie zacieśniają potężne, wapienne ściany. Ten niezwykły, liczący około 800 metrów kanion w Małych Pieninach swoją nazwę wywodzi ze staroruskiego słowa „homoła”, oznaczającego obły lub bezrogi kształt. Wbrew tej łagodnej etymologii surowe, niemal pionowe urwiska Skały z Grzebieniem czy Prokwitowskiej Homoli sprawiają wrażenie nieprzystępnej, pradawnej fortecy wyciosanej w skale.
Prawdziwa potęga natury ujawnia się tu w każdym zakolu szlaku. Neogeńskie procesy tektoniczne wypiętrzyły tutejszy blok skalny, a niosący kryształowo czystą wodę potok z mozołem wyciął w jurajskich i kredowych skałach głęboki jar, tworząc liczne kaskady i kotły eworsyjne. Dzikość tego zakątka od stuleci przyciągała awanturników i poszukiwaczy kruszców. Już w XV i XVI wieku wąwóz penetrowano w pogoni za złotem, a jego zakamarki opisywał w swym testamencie słynny eksplorator Piotr Wydźga. Co więcej, dokument z 1529 roku wspomina o „Castrum Homola” – średniowiecznym zamku strażniczym wzniesionym w cieniu turni, po którym archeolodzy odnaleźli ślady dawnych obwarowań, przekopu wodnego oraz szesnastowieczną ceramikę.
Dzisiejsza wędrówka dnem wąwozu to zachwycająca przeprawa przez serce rezerwatu przyrody, utworzonego tu w 1963 roku. Choć dawniej turyści musieli zręcznie skakać po śliskich, rzecznych głazach, obecnie nad rwącym nurtem przerzucono wygodne mostki i metalowe pomosty. Pozwalają one z bliska podziwiać unikalną roślinność naskalną, kępy światłolubnych jałowców oraz odsłonięcia geologiczne, będące otwartą księgą milionów lat historii ziemi. Po pokonaniu skalnego przewężenia wąwóz nagle otwiera się, wyprowadzając wędrowców na rozległą, zalana słońcem Dubantowską Dolinkę.
To właśnie na tej polanie wzrok przykuwają słynne Kamienne Księgi – warstwowe, naturalne bloki skalne ułożone niczym karty olbrzymich foliałów. Łemkowska legenda głosi, że zapisano w nich pradawnym pismem wszystkie tajemnice ludzkości i koniec świata, a jedynemu popowi, który zdołał je odczytać, Stwórca odebrał mowę, by nie wyjawił sekretu śmiertelnikom. Odpoczywając na trawie z szumem pienińskiego wiatru w uszach, trudno oprzeć się wrażeniu, że ten skalny zakątek wciąż skrywa sekrety, do których człowiek nie ma pełnego dostępu.
Czy wiesz, że zanim wąwóz objęto ochroną rezerwatową, pasterze z Jaworek traktowali go jak samoczynną zagrodę dla owiec? Pionowe, kilkudziesięciometrowe turnie zamykały zwierzętom drogę ucieczki tak skutecznie, że stada mogły wypasać się wewnątrz kanionu bez jakiegokolwiek nadzoru.
Najlepsze światło zastaniesz w wąwozie w słoneczne przedpołudnie, gdy ostre promienie przebijają się przez korony drzew i rozświetlają mgiełkę nad kaskadami Kamionki. Użyj obiektywu szerokokątnego (16–24 mm), by objąć strzeliste ściany kanionu wraz z kładkami, oraz filtra polaryzacyjnego, który zredukuje refleksy na mokrych kamieniach i wydobędzie głęboki, szmaragdowy odcień wody.