Historia, architektura i tajemnice: Borówkowa — graniczny szczyt z wieżą Muminków i czeską Kofolą
Gdy wędrujesz zielonym szlakiem z Przełęczy Lądeckiej, las powoli gęstnieje, a powietrze staje się rześkie i przesycone zapachem świerków. Góry Złote mają w sobie coś dzikiego i niespieszną magię, która sprawia, że każdy krok w górę uwalnia od miejskiego zgiełku. Borówkowa (900 m n.p.m.) wita na samej granicy polsko-czeskiej sylwetką nietypowej budowli, która w erze nowoczesnych konstrukcji architektonicznych zachwyca baśniowym, lekko surrealistycznym urokiem. Jej nietypowa bryła sprawia, że turyści natychmiast kojarzą ją z domkiem Muminków, a wysoka na ponad 25 metrów stalowo-drewniana konstrukcja dumnie dominuje nad grzbietem.
To miejsce ma jednak za sobą burzliwą i dramatyczną historię budowlaną. Zanim w październiku 2006 roku miasto Javorník oddało do użytku obecną wieżę, szczyt pochłonął już trzy wcześniejsze konstrukcje. Pierwszy prowizoryczny pomost z 1870 roku, a także kolejne wieże z lat 1889 i 1908 uległy zniszczeniu lub zawaleniu – ta druga spektakularnie runęła po latach ze względu na spróchniałe drewno i niefortunny wypadek turystek. Przez lata na Borówkowej tętniło też życie turystyczne dzięki niemieckiemu schronisku Heidelkoppebaude, które wzniesiono tu na przełomie lat 20. i 30. XX wieku. Niestety, po II wojnie światowej obiekt ten podzielił los wielu innych budynków w wyludniającym się regionie i ostatecznie rozebrano go w latach 50. i 60., pozostawiając szczyt w głębokim zapomnieniu.
Przez dekady góra była głucha na turystyczny gwar, ale stała się świadkiem historii pisanej przez wielką politykę. W mrocznych czasach PRL, a szczególnie w sierpniu 1987 roku, Borówkowa posłużyła jako tajne, neutralne miejsce spotkań działaczy polskiej i czechosłowackiej opozycji demokratycznej, w tym legendarnej Solidarności. W trudnych latach walki o wolność zalesione graniczne grzbiety były świadkami potajemnych uścisków dłoni, wymieniania się bibułą i marzeń o zjednoczonej Europie. Dziś te dawne szlaki przemierza się swobodnie, bez paszportów, przekraczając niewidzialną linię graniczną jednym krokiem.
Stojąc na najwyższym pomoście wieży i czując na twarzy mocny wiatr od strony czeskich Jesioników, trudno nie docenić niezwykłej metamorfozy tego miejsca. Po zejściu na dół czeka zasłużona nagroda w postaci sezonowego punktu gastronomicznego, gdzie można ugasić pragnienie oryginalną czeską Kofolą i odpocząć na drewnianych ławach. Borówkowa to idealny cel na jednodniową wyprawę, łączący w sobie surowe piękno sudeckiej przyrody, historyczne zagadki i bezcenne poczucie wolności na szczycie świata.
Czy wiesz, że pod koniec lat 30. XX wieku w tutejszym schronisku istniał specjalny kącik poetycki poświęcony pisarzowi Paulowi Kellerowi? Dziś po dawnym luksusowym obiekcie został tylko las, ale duch dawnych kuracjuszy wciąż unosi się nad polaną.
Najlepsze kadry wieży uzyskasz z południowej strony, wchodząc nieco niżej na czeskie polany, co pozwoli uchwycić całą jej niecodzienną sylwetkę na tle nieba. Jeśli celujesz w urokliwe zdjęcia mglistego morza chmur w dolinach, zaplanuj wejście tuż przed wschodem słońca, pamiętając o jasnym obiektywie stałoogniskowym.