Historia, architektura i tajemnice: Welski Park Krajobrazowy — kręte meandry rzeki Wel i dzikie serce Mazur Zachodnich
Gdy wkracza się w dolinę rzeki Wel, krajobraz południowo-zachodniej części Mazur odsłania swoje najbardziej kameralne i tajemnicze oblicze. To nie są bezkresne, zatłoczone tafle Wielkich Jezior, lecz intymny labirynt ponad dwudziestu tysięcy hektarów lasów, polodowcowych rynien oraz trzynastu malowniczych akwenów. Wel, stanowiąca kręgosłup utworzonego w grudniu 1995 roku Welskiego Parku Krajobrazowego, wije się niepokornie wśród piaszczystych równin sandrowych i morenowych wzniesień, co chwila zmieniając kierunek i charakter spływu.
Bramą do tej krainy jest wieś Jeleń, gdzie w otoczeniu zieleni bije administracyjne i edukacyjne serce parku. To wyjątkowe miejsce spotkania przyrody z pamięcią o dawnych mieszkańcach regionu. Przybysze mogą tu bezpłatnie zwiedzić dwa fascynujące obiekty: Muzeum Przyrody, ukazujące sekrety lokalnych ekosystemów, oraz Muzeum Etnograficzne im. Edwarda Klemensa. W salach etnograficznych czas zwalnia bieg – pośród dawnych maszyn rolniczych, ręcznie ciosanych drewnianych narzędzi i sprzętów domowych można namacalnie poczuć rytm dawnego wiejskiego życia na pograniczu kultur.
Prawdziwą perłą parku są jednak jego cztery rezerwaty przyrody, kryjące pierwotną siłę natury. Największe emocje budzi rezerwat „Piekiełko”, gdzie rzeka Wel wrzyna się w morenowe zbocza głębokim wąwozem, tworząc bystrza i pieniąc się na kamienistym dnie niczym beskidzki potok. Zupełnie inny, melancholijny nastrój odnajdziemy na Ostrowie Tarczyńskim – wąskim pasie lądu rozdzielającym wody jezior Grądy i Tarczyńskiego – a także w rezerwatach Bagno Koziana i Jezioro Neliwa, stanowiących bezpieczną przystań dla rzadkich ptaków wodno-błotnych.
Podróż przez Welski Park Krajobrazowy to obietnica ciszy, którą przecina jedynie śpiew ptaków i plusk wioseł. Sieć jedenastu szlaków pieszych i rowerowych oraz drewniane wieże widokowe m.in. w Lidzbarku, Grądach czy nad Neliwą pozwalają spojrzeć na polodowcową rzeźbę terenu z szerszej perspektywy. Stojąc pośród szumiących borów i obserwując wstęgę Wel gubiącą się w leśnych ostępach, łatwo zrozumieć, dlaczego ten skrawek Mazur od lat magnetyzuje wytrawnych wędrowców.
Czy wiesz, że jeden z tutejszych rezerwatów przyrody przestał istnieć z powodu... wyprowadzki swoich lokatorów? Dawny rezerwat „Czapliniec Werski” został zlikwidowany, gdy cała kolonia chronionych czapli siwych postanowiła porzucić dotychczasowe gniazda i założyć nową osadę w lesie na terenie pobliskiego Rybna.
Zjawiskowe kadry krajobrazowe uchwycisz o wschodzie słońca z wieży widokowej nad Jeziorem Neliwa, gdy snujące się mgły spowijają szuwary i lustro wody – przyda się teleobiektyw (70–200 mm) do portretowania ptaków. Z kolei w rezerwacie Piekiełko warto zastosować filtr szary (ND) i statyw, aby przy dłuższym czasie naświetlania (1–3 sekundy) oddać dynamikę rwącego nurtu rzeki na tle powalonych, mchem porośniętych pni.