Historia, architektura i tajemnice: Jaskinia w Sztolni Zofia na Miedziance — podziemny labirynt świętokrzyskiej miedzi
Wznosząca się nad chęcińskim krajobrazem góra Miedzianka z daleka zachwyca poszarpaną, skalistą sylwetką. Jej zachodnie, porośnięte murawami zbocza skrywają jednak tajemnicę, do której nie docierają promienie słońca. Na wysokościach 320 i 326 m n.p.m. zieją w wapiennych skałach otwory wprowadzające w głąb ziemi. To wejścia do Jaskini w Sztolni Zofia — miejsca, w którym potęga procesów krasowych splotła się z zaciętą walką człowieka o cenne złoża kruszcowe.
Historia penetracji tych rejonów sięga prawdopodobnie już XIV wieku, kiedy to pierwsi średniowieczni gwarkowie poszukiwali w skałach żył miedzi. Prawdziwy rozkwit prac górniczych nastąpił tu w XIX stuleciu. To wówczas drążący twardy wapień górnicy przypadkowo przebili się do naturalnych próżni krasowych, łącząc je ze sztolniami w jeden skomplikowany system. Dziś naturalna część jaskini liczy 279 metrów, lecz wraz z przyległymi korytarzami kopalnianymi labirynt rozrasta się do imponujących 715,5 metra długości i 54 metrów całkowitej deniwelacji.
Wnętrze obiektu to surowy, wilgotny świat rządzony przez absolutną ciszę, przerywaną jedynie miarowym kapaniem wody. Główny, naturalny korytarz opada stromo w dół, rozgałęziając się na boczne odnogi, w których woda uformowała małe jeziorka i kałuże, a na ścianach odłożyły się delikatne polewy kalcytowe. W głębi jaskinia odsłania swoje najbardziej niebezpieczne oblicze — przecina ją głęboki na 30 metrów, sztuczny szyb górniczy, stanowiący niemego świadka dawnej eksploatacji i bezwzględne ostrzeżenie przed zdradliwością dawnych kopalń.
Obecnie Jaskinia w Sztolni Zofia, leżąca w granicach rezerwatu przyrody, pozostaje dzikim pomnikiem przyrody nieożywionej i historii techniki. Nieprzystosowana do zwiedzania masowego, jest bezpiecznym azylem dla zimujących nietoperzy. Nawet stojąc jedynie u jej wylotów na zboczu Miedzianki, w chłodnym powiewie wydobywającym się z podziemi, można poczuć respekt wobec sił natury oraz trudu ludzi, którzy wieki temu zmagali się z tym skalnym labiryntem.
Czy wiesz, że podziemny system Sztolni Zofia kryje zdradliwy, pionowy szyb górniczy o głębokości aż 30 metrów? Przecina on naturalny korytarz jaskini i prowadzi do częściowo zalanych, dawno opuszczonych chodników, będąc pamiątką po niebezpiecznej pracy XIX-wiecznych górników.
Wspaniały kadr uzyskasz z zewnątrz, fotografując otwory wejściowe wkomponowane w surowe, wapienne zbocze Miedzianki. Najlepsze warunki panują późnym popołudniem, gdy niskie, ciepłe słońce wydobywa fakturę skał i tworzy głęboki kontrast z mrocznymi gardzielami jaskini. Warto użyć obiektywu szerokokątnego (np. 16–24 mm), aby uchwycić wejście wraz z rozległą panoramą okolicznych wzniesień.